http://franchising.pl/artykul/297/apetyt-na-marke/
Na skróty |
poleć stronę: Apetyt na markę2001-05-16Apetyt na markęMarka to rodzaj społecznego fenomenu Gazeta Wyborcza opublikowała artykuł o znaczeniu marki w handlu. Dziesięć lat temu w Polsce wszyscy znali coca-colę, ale mało kto zastanawiał się nad tym, jaką pastą myje zęby, a tym bardziej - jakie pije mleko. Dziś dzięki kampaniom reklamowym promuje się anonimowy do niedawna papier toaletowy czy chusteczki do nosa.Marka ułatwia podejmowanie decyzji o zakupie, choćby dzięki reklamom, które tworzą wizerunek produktu i eksponującego cechy odróżniające go od wyrobów konkurencji. - Marka to teraz punkt orientacyjny dla konsumenta. Bez niej czuje się zagubiony. Nie wie, jaki produkt wybrać - twierdzi Łukasz Mazurkiewicz z ARC Rynek i Opinie. Przez lata produktem niemarkowym było mleko. Potem, w połowie lat 90. pojawiło się już nieanonimowe - mleko Łaciate, potem Białe. W reklamie tego ostatniego podkreślano, że mleko jest zdrowe i ma biały kolor. Na rynku jest jednak jeszcze gama podstawowych produktów żywnościowych, które wciąż nie są markowe: kasze, mąki, cukier. Cukrownie i młyny nie prowadzą również kampanii reklamowych. - Umarkowienie takich produktów to kwestia roku, może dwóch. Wiem, że niektóre cukrownie przymierzają się do tego kroku - opowiada Mazurkiewicz. Czy czas recesji to dobry moment na promowanie marek i tworzenie nowych? Łukasz Mazurkiewicz jest dobrej myśli: - Sądzę, że tak, bo gdy spada siła nabywcza pieniądza, ludzie ostrożniej je wydają. Marka nabierze znaczenia - twierdzi. Więcej: Anna Krężlewicz, Gazeta Wyborcza, 11 maja 2001, s.6 Jeszcze nie ma żadnej wypowiedzi. Niech Twoja będzie pierwsza. Dodaj pierwszą wypowiedź na forum do artykułu: "Apetyt na markę".
|